Boże Ciało 2019 roku I. To dla mnie wielka radość, radość szczególna, że w uroczystość Bożego Ciała mogę w rodzinnym kościele dać świadectwo swojej wiary i uczestniczyć razem Wami, Bracia i Siostry, w ofierze Mszy św. przy okazji dzisiejszego wielkiego święta. Obecnie nie jest łatwo przemawiać. Czasem trudno zebrać myśli. Ale mówić trzeba, podejmując próbę Jej centralnym punktem jest monstrancja z hostią i jest to jedyny dzień w roku, kiedy cały kościół bierze sedno swojej wiary na ulice „do ludzi”. Procesja Bożego Ciała – jedna z najbardziej znanych tradycji. Ze wszystkich obrządków katolickich to właśnie wokół procesji Bożego Ciała jest najwięcej zamieszania. Czas na procesje Bożego Ciała [godziny] 2022-06-16, 07:30 Jolanta Fischer/Marek Ledwosiński/Redakcja W czwartek 16 czerwca, Kościół Katolicki obchodzi Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. /fot. Pieśni na procesję Bożego Ciała. Śpiew na rozpoczęcie procesji: Twoja cześć, chwała (276) Śpiew przed I ołtarzem (Mt 26, 17-19. 26-29): Jezusa ukrytego (247) Pan wieczernik przygotował (262) Pomiędzy lud swój idzie (267) Rzućmy się wszyscy (272) Śpiew przed II ołtarzem (Mk 8, 1-9): Na procesję Bożego Ciała parafia zaprasza: dzieci do sypania kwiatów. W Kętach w parafii św. Małgorzaty i Katarzyny procesja odbędzie się po mszy o godz. 10:30. Plan procesji: I ołtarz przy figurze Matki Bożej obok wyjścia z kościoła. II ołtarza przy figurze Świętego Jana Kantego. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze Orvieto. Dotąd widać na nim plamy krwi. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się go zamiast monstrancji. A my? Idziemy w procesji Bożego Ciała na terenie Polski już od XIV wieku, odczytując cztery Ewangelie przy czterech ołtarzach. . Tradycyjnie w czwartek, w tym roku 16 czerwca przypadła Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Po Mszy św. o godzinie kapłani poprowadzili Procesję Bożego Ciała tradycyjnie ulicami: Bednarską, Spółdzielczą, Republiki Pińczowskiej, Słabską i Armii Krajowej, aby przez ulicę Klasztorną zakończyć ją w Sanktuarium Matki Bożej Mirowskiej. Jak powiedział gwardian o. Eliasz, Procesja w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa jest zawsze uzewnętrznieniem naszej wiary. Zapraszamy wtedy Chrystusa aby przeszedł naszymi ulicami i wstąpił do naszych domostw. Od pokoleń, w tym dniu parafianie przystrajają swoje domy symbolami religijnymi, a dzień wcześniej przygotowują cztery ołtarze. Asystę sprawują dzieci pierwszokomunijne sypiące kwiaty, oraz – najczęściej – ich rodzice, którzy noszą feretrony. W Oktawie Bożego Ciała gwardian o. Eliasz wraz ze Wspólnotą zaprasza wszystkich Parafian na codzienną procesję Eucharystyczną w czasie nabożeństwa czerwcowego. Zapraszamy do naszej GALERII na fotorelację. W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: „Gdzie chcesz, żebyśmy przygotowali Ci spożywanie Paschy?” I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: „Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: Gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas”. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: „Bierzcie, to jest Ciało moje”. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym”. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry 14, 12-16. 22-26 Odpowiednią pracą gwarantującą chleb życia jest praca wiary… Chleb ziemski i Chleb niebiański; chleb, który zaspakaja głód przez krótką chwile i Chleb, który daje życie wieczne; Mojżesz, który zaspokaja głód Izraela i Jezus, który zaspokaja głód całej ludzkości. Z błogosławieństwem Bożym i pomocą Ducha Świętego zechciejmy zastanowić się nad znaczeniem każdego z tych słów i wyrażeń oraz nad tym, jakie są między nimi relacje. Życie w obfitości dla całego świata: nie dla wielkich mas, tylko dla tych, którzy wierzą. Chleb życia: kto jest głodny tego Chleba, zostanie nim nakarmiony, a ten, który pracuje w sprawie Bożej, w tym, co Bóg chce, zachowa życie. Praca, która wyniszcza życie i prowadzi ku śmierci, jest to praca, którą zarabiamy na chleb codzienny. Jest to praca, która nas męczy, niszczy życie, jak również, w pewnym sensie, pozwala nam je zrealizować. Niemniej jednak powinniśmy zawsze pamiętać o tym, że chleb, na który pracujemy w pocie czoła, nie jest chlebem życia, nie jest chlebem, który zawiera w sobie życie, lecz jedynie jest chlebem oddalającym w czasie śmierć. Natomiast Chleb, który nam daje Jezus Chrystus, nie jest Chlebem wstrzymującym śmierć, oddalającym ją, lecz jest Chlebem przynoszącym życie. W związku z tym, odpowiednią pracą pozwalającą zdobyć ten Chleb, który daje życie, nie jest praca wykonywana siłą naszych rąk, lecz praca wiary. Żydzi pytają Jezusa: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże (J 6, 28). Jezus zaś odpowiada: Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał(J 6, 29), to jest cała wasza praca. Pracy, która męczy, odpowiada chleb, który oddala śmierć, natomiast pracy wiary odpowiada Chleb dający życie, które nigdy się nie skończy. Jezus Chrystus ustanowił głęboki kontrast między dwoma rodzajami chleba. Dlatego, jeśli ktoś pracował tylko po to, aby oddalić śmierć, przegrał – przegrał chleb, przegrał pracę i przegrał życie. Pytania egzystencjalne, które pojawiają się czy powinny się pojawić w naszym życiu, brzmią: Co z tego, co ty wykonujesz, ma życie, ma życie wieczne? Pracujesz żeby mieć życie czy aby nie umrzeć? Oddalasz śmierć czy żyjesz pełnią życia? Życie jest w tobie czy jest w tobie tylko oddalenie absurdu, bezsensu, pustki egzystencjalnej, nocy wiecznej, śmierci? Jeśli tylko pracujemy dla chleba, który jedynie oddala śmierć, nasze dni się skończą i z nimi się skończą nasze chleby i nasze wysiłki, i wszystko się skończy. Jezus zaprasza nas, abyśmy podjęli życie, które nigdy się nie kończy, nigdy nie zaniknie, i dlatego potrzebujemy światła, łaski, pokarmu różniącego się od tego, który jedynie oddala śmierć. To jest Pokarm, który nam daje Jezus i tym Pokarmem jest On sam. Pokarm, który my spożywamy, jest pokarmem bez życia. Najpierw „coś” zabijamy, a potem to „coś” spożywamy. Zrywając owoc z drzewa, oddzielamy go od źródła życia. Przecinamy strumień życia, zabijając owcę, krowę, królika, cokolwiek; zabijamy życie i wtedy spożywamy coś martwego. Wegetarianie kiedy robią propagandę na temat swojego sposobu odżywiania, mówią: Ja nie jem trupa. Jest to propaganda bardzo obrazowa, ale rzeczywiście tak jest – ktoś je trupa kury, trupa świni. Ale gdy uczynimy dobrą refleksję na ten temat, to dojdziemy do wniosku, że również wegetarianie muszą przecinać strumień życia. Również oni muszą oddzielać kwiat, owoc, liść, roślinę od jej źródła życia, żeby móc to spożyć. Oddzielamy od źródła życia jakiś owoc, jakieś zwierzę, żeby je zjeść. Nawet wegetarianie przecinają źródło życia. Problemem nie jest to, czy należy jeść warzywa, czy jeść zwierzęta, problemem jest to, że my, aby żyć, musimy odbierać życie innym. My odbieramy życie, zrywamy owoc z drzewa, zabijamy zwierzę, aby móc je spożyć. Natomiast Chrystusowi nikt życia nie zabiera, On sam je oddaje, i to jest ta wielka różnica między nami a Chrystusem. Jemu nie odbiera się życia, On sam je podarowuje. Możemy powiedzieć, że ten „Owoc Doskonały”, którym jest Chrystus, nigdy nie oddzielił się od Boga Ojca. My musimy oddzielić jabłko od jabłoni, żeby je zjeść, lecz Chrystus nigdy nie był odłączony od Boga Ojca, i dlatego, spożywając Chrystusa – Jego Ciało, nie zabieramy mu życia, tylko otrzymujemy życie, które On sam nam daje. Dlatego, że Chrystus nigdy nie oddzielił się od Ojca Niebieskiego, kiedy my spożywamy Ciało Chrystusa, nie otrzymujemy od Niego szklanki życia, tylko całe źródło, strumień, rzekę ten, kto ma w swym sercu rzekę życia, nie doświadcza śmierci. Zbliżmy się do samego źródła życia. On sam czyni się dla nas bez oddzielania się od Ojca przekazuje nam Jego miłość, czułość, łaskę i życie w obfitości. Szczęśliwy, kto spożywa ten Chleb, który przenosi nas przez kto spożywa ten Chleb, gdyż będzie miał życie w imię Jezusa przez całą wieczność. Zawsze w czwartek, zawsze po Niedzieli Trójcy Przenajświętszej, i tak już od ponad 800 lat, zaraz po mszy wychodzimy procesyjnie z kościoła. Ksiądz niosący Monstrancję, pod baldachimem, otoczony szpalerem dzieci w ubraniach pierwszokomunijnych, ministrantów i reszty służby liturgicznej. Potem wszyscy wierni, którzy idąc wielbią i chwalą Boga. W zasadzie Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować. Jak do tego doszło? Inicjatorką ustanowienia tego święta była św. Julianna z Cornillon (1193-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 doznała objawień, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. To właśnie On, Pan Jezus, wyznaczył dzień uroczystości Bożego Ciała – czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Na podstawie tychże objawień biskup Liege, Robert, wraz ze swoją kapitułą, po naradzie postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. Tak oto w roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna. Kardynał Hugo zatwierdził święto i w roku 1251 archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Został za to hojnie wynagrodzony – biedny syn szewca został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV i to on w roku 1264 wprowadził do Rzymu uroczystość Bożego Ciała. Tak już całkiem bezpośrednio do ustanowienia święta przyczynił się cud: kapłan, który przypadkowo wylał krew Chrystusa z Kielicha na korporał, ujrzał, że wino przemieniło się w krew. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty Korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze Orvieto. Dotąd widać na nim plamy krwi. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się go zamiast monstrancji. A my? Idziemy w procesji Bożego Ciała na terenie Polski już od XIV wieku, odczytując cztery Ewangelie przy czterech ołtarzach. Ołtarze są ozdobione i przystrojone w drzewka i kwiaty, w niektórych miejscowościach układane są piękne dywany kwiatowe. Idziemy, by cieszyć się tym, iż możemy uczestniczyć w Misterium Eucharystycznym spożywając chleb i wino, które po Przeistoczeniu staje się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa Zmartwychwstałego, naszego Zbawiciela. Nie żałujmy nóg, by iść, gardeł, by śpiewać i chwalić Pana, nie żałujmy czasu, bo przecież ten czas poświęcamy Panu. Uczestniczmy w Procesji na Chwałę Najświętszej Krwi i Ciała Jezusa Chrystusa. «« | « | 1 | » | »» W Kościele katolickim uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywana Bożym Ciałem, sięga XIII w. Udział w procesji eucharystycznej bez uczestnictwa w mszy św. świadczy o niezrozumieniu istoty uroczystości – powiedział PAP jezuita dr hab. Marek Blaza, profesor Akademii Katolickiej w Warszawie. Celem obchodów jest publiczne wyznanie wiary w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, oddanie Mu czci i podziękowanie za łaski płynące za sakrament Eucharystii. Wierni przepraszają także Boga za zniewagi wyrządzone wobec Najświętszego Sakramentu, wynikające z grzeszności i oziębłości ludzkiej oraz bluźnierstw – wyjaśnił PAP jezuita o. Blaza, birytualista, teolog dogmatyczny i ekumeniczny. Kościół katolicki wierzy, że "w Najświętszym Sakramencie Eucharystii są obecne prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i bóstwem Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus". Początki uroczystości Bożego Ciała sięgają XIII w. "W zachodnim chrześcijaństwie miało miejsce podważanie realnej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii, zwłaszcza przez Berengariusza z Tours, który był najpierw nauczycielem gramatyki i retoryki w szkole katedralnej św. Marcina w Tours, następnie jej rektorem. Z drugiej strony wierni, czując się niegodni, rezygnowali z częstej komunii św. do tego stopnia, że brali udział w mszy św. do momentu modlitwy "Ojcze nasz", po której otrzymywali błogosławieństwo, kapłan zaś sam spożywał Ciało i Krew Pańską. Stąd pojawiło się sformułowanie "wysłuchać mszy św." – powiedział o. prof. Marek Blaza. Zwrócił uwagę, że brak przyjmowania komunii św. zrodził w ludziach pragnienie oglądania Hostii. "Wierzono, że samo wpatrywanie się w nią rodzi te same owoce, co jej przyjęcie. Pojawiła się więc praktyka przedłużonego ukazywania Hostii w czasie eucharystii, które przeciągało się niekiedy do granic fizycznej wytrzymałości celebransa" – powiedział jezuita. Sobór laterański Wyjaśnił, że w odpowiedzi na te praktyki "sobór laterański IV w 1215 roku zalecił, aby katolik przynajmniej raz do roku przyjmował komunię św. – najlepiej w okresie wielkanocnym". "Wskazano wówczas, że przemiana chleba w ciało Jezusa a wina w krew Zbawiciela w czasie mszy św. nazywa się 'transsubstancjacją', czyli przeistoczeniem. W XVI w. sobór trydencki, będący odpowiedzią na reformację, dodał, że postaciom eucharystycznym należy się taka cześć i kult jak samemu Bogu" – powiedział o. Blaza. Wyjaśnił, że Kościół rozróżnia dwa rodzaje kultu – zarezerwowany dla Boga, który nazywa się adoracją (łac. adoratio) i kult niższej rangi (łac. veneratio), np. kult wizerunków przedstawiających Jezusa, Maryję, świętych czy kult Ewangelii, krzyża". Cuda eucharystyczne W 1263 r. wydarzyły się cuda eucharystyczne w Bolsenie i Orvieto. "Największe jednak znaczenie przypisuje się objawieniu prywatnemu, jakie otrzymała mniszka (augustianka) św. Julianna z Cornillon, zmarła w 1258 r., z których wynikało, że Jezus domagał się ustanowienia specjalnego święta Eucharystii na pierwszy czwartek po święcie Trójcy Przenajświętszej. Zgodnie z przekazem miało ono mieć charakter radosny, dziękczynny, inny niż obchody w Wielki Czwartek" – wyjaśnił. Procesje Bożego Ciała Powiedział, że świadectwa pierwszych procesji Bożego Ciała pochodzą z terenów Belgii. "Papież Urban IV bullą "Transiturus de hoc mundo" z 11 sierpnia 1264 r., ustanowił święto Najświętszego Ciała naszego Pana Jezusa Chrystusa dla Kościoła lokalnego, następny papież Jan XXII rozpropagował je w całym Kościele. Liturgicznym opracowaniem święta zajęli się dominikanie, przy znaczącym udziale św. Tomasza z Akwinu" – powiedział ekspert. W 1389 r. papież Urban VI zaliczył tę uroczystość do głównych świąt Kościoła katolickiego. Nazwa monstrancja, w której wystawia się na widok publiczny ciało Pańskie, pochodzi od łac. słowa monstro, monstrare – pokazywać. Na początku XIV w. procesja pojawia się w Polsce i bardzo szybko nabrała dużego znaczenia w naszej rodzimej religijności. Cztery ołtarze symbolizujące cztery Ewangelie Od początku na trasie procesji budowano cztery ołtarze symbolizujące cztery Ewangelie i cztery strony świata, na które jest ona głoszona. Przy każdym odczytywany jest fragment Ewangelii – przy pierwszym wg św. Mateusza o ostatniej wieczerzy, czyli nawiązujący do ustanowienia Eucharystii; przy drugim – fragment Ewangelii wg św. Marka, dotyczący rozmnożenia chleba; przy trzecim – wg św. Łukasza, który opowiada o zaproszonych na ucztę; przy czwartym zaś – wg św. Jana, mówiący o sakramencie zjednoczenia. O. dr Blaza podkreślił, że "nie można kultu Najświętszego Sakramentu oderwać od mszy św.". "Udział w procesji bez uczestnictwa w eucharystii świadczy o niezrozumieniu istoty uroczystości. Liturgia eucharystii, która jest uobecnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, stanowi jej istotę. Wszystkie inne formy kultu biorą z niej początek bądź mają do niej człowieka doprowadzić. Procesja nie jest zatem niezbędnym elementem tego święta, choć nadającym mu swoją tożsamość" – tłumaczył liturgista. "Adoracja Najświętszego Sakramentu nie jest czymś obok eucharystii. Ona z niej wypływa, jest jej przedłużeniem" – dodał jezuita. Zwrócił uwagę, że do 1953 r. post eucharystyczny w Kościele trwał od północy. Wyjaśnił, że "osoba chcąc przystąpić do komunii św. nie mogła nawet napić się kubka wody. Zgodnie z prawem kanonicznym msze św. celebrowano jedynie przed południem. Dopiero papież Pius XII w 1953 r. postanowił, że woda nie łamie postu, a w 1959 r. zezwolił on na zachowanie trzygodzinnego postu eucharystycznego, co w znacznym stopniu umożliwiło sprawowanie mszy św. w godzinach popołudniowych i wieczornych. Papież Paweł VI w roku 1964 skrócił post eucharystyczny do jednej godziny, co obowiązuje do dziś, czyli między posiłkiem a przyjęciem komunii św. powinna upłynąć godzina. Zgodnie z instrukcją "Immensae caritatis" z 1973 r. post eucharystyczny dla osób chorych i starszych, niemogących opuszczać domu, oraz ich opiekunów pragnących przystąpić do komunii św., trwa ok. kwadransa. W przypadku wiatyku, czyli komunii św. dla umierających nie obowiązuje post eucharystyczny. Kodeks prawa kanonicznego z 1983 r. wskazuje, że można przyjąć komunię św. po raz drugi w ciągu tego samego dnia, pod warunkiem że wierny uczestniczy w całej mszy św. (PAP) Autor: Magdalena Gronek kgr/ mj/ ExD – Exultate Deo, DN – Droga do Nieba, SK – Śpiewnik Siedleckiego wyd. XL, NT – Niepojęta Trójco, SL – Śpiewnik Liturgiczny TN KUL Wejście: Pan wieczernik przygotował (ExD 603, DN 295, SK 212, SL 287) Nawiązując do słów antyfony na wejście i tajemnicy dnia wyśpiewajmy słowa: „Przystępujmy z dziękczynieniem pożywajmy chleb, pijmy napój nieśmiertelnych…” Sekwencja (opcjonalnie) Chwal Syjonie (SK 185, SL 275) Opcjonalnie można zaśpiewać dziś sekwencję Lauda Sion, której tłumaczeniem jest powyższa pieśń. Przygotowanie Darów: Panie, dobry jak Chleb (ExD 605, DN 290, SK 209) „Tyś na pustkowiu chleb rozmnożył, Panie” śpiewajmy w pierwszej zwrotce tej pieśni nawiązując do Ewangelii dzisiejszej Uroczystości. Komunia: Jeden Chleb (ExD 513, DN 269, SK 191, SL 227) Zbliżam się w pokorze (ExD 619, DN 693, SK 230, NT str. 362, SL 298) W czasie Komunii Świętej zaśpiewajmy te dwie piękne pieśni eucharystyczne rozważając misterium Ciała i Krwi Pańskiej. Uwielbienie: Dziękczynne pieśni śpiewajmy wspólnie (ExD 191, DN 314, SK 522) Dziękujmy Panu Bogu za zjednoczenie z Nim przy jednym stole. Zakończenie Lud Twój Panie, lud pielgrzymi (ExD 526, DN 009) Lub Jezu zostań w nas (DN 004) Prośmy Pana Jezusa by został na zawsze w naszych sercach. Procesja Wystawienie SS. Kłaniam się Tobie (ExD 520, DN 648, SK 200, SL 282) Pieśni w trakcie procesji Zróbcie mu miejsce (DN 695, SK 231, SL Bądźże pozdrowiona (ExD 576, DN 635, SK 183, SL 273) Twoja cześć, chwała (ExD 614, DN 679, SK 224, NT tom II str. 358, SL 295) Jezusa ukrytego (DN 647, SK 196, SL 279) U drzwi Twoich stoję, Panie ( ExD 619, DN 680, SK 225, SL 296) W czasie procesji śpiewajmy tradycyjne polskie pieśni do Najświętszego Sakramentu. Pieśń na zakończenie procesji Ciebie, Boga, wysławiamy (ExD 187, DN 311, SK 492, SL 473) Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem Sław języku Tajemnicę (ExD 610, DN 672, SK 135, SL Kościół za odśpiewanie „Przed tak wielkim” udziela nam dziś odpustu. Nawiązując do dnia, w którym Chrystus ustanowił Najświętszą Ofiarę zaśpiewajmy cały hymn Sław Języku.

ewangelie na procesję bożego ciała